28 lipca 2016

Wspomnienia

Witajcie !

Wyjazdów było wiele, a ich nieodzowną część zawsze stanowili ludzie, bez których nasze wędrowanie nie byłoby tak przyjemne i tak obfite w najróżniejsze przygody.

ZAPRASZAMY zatem do podzielenia się z innymi tym, co sprawia, że powracacie myślami do miejsc, które naznaczyliśmy naszą obecnością.

Tutaj możecie wpisywać swoje wrażenia z wyjazdów, na których byliście z nami oraz ogólne wrażenia po obejrzeniu naszego portalu

🙂 🙂 🙂

Opisz swoje wrażenia

avatar
najnowszy najstarszy
Julia I.

Zdecydowanie warto było czekać pół roku na wyjazd, od czasu spotkania Komendanta w szkole, na pierwszym spotkaniu. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, na jak wiele spraw wpłynie dołączenie do Stowarzyszenia, ale od początku czułam, że chcę się tam znaleźć!
Udało się, zakwalifikowałam się i jadę do Londynu! Jedno z podróżniczych marzeń zaczęło się spełniać. Miesiące oczekiwania na lipiec osładzały spotkania z resztą uczestników, bo bardzo sprawnie poszło nam poznanie się i przed wyjazdem już zdążyliśmy zawiązać przyjaźnie. W dniu wyjazdu czułam się po prostu jakbym wyjeżdżała z paczką starych znajomych.
Cudowna była swoboda, poczucie przyjaźni między uczestnikami i kontakt z Kadrą. Ludzie byli niesamowici, zwiedzenie Londynu, to jak mówiłam, spełnione marzenie, więc jakżebym mogła nie być zadowolona! Mam nadzieję, że na tym jednym wyjeździe się nie skończy, a zawarte przyjaźnie nie wyblakną…
Pomijam też, że była to najlepsza 18 jaką mogłam obchodzić (kocham Was za plakat z Sherlockiem), no i te wieczorki w stołówce <3
Oficjalnie uznaję Stowarzyszenie za jedną z bardziej wartościowych rzeczy, jakie do tej pory mnie spotkały w życiu! Apetyt rośnie w miarę jedzenia, także czekam na kolejne wyjazdy!
#prawiegrupaPanaTomka
*serduszko z dłoni*

Julia Banach
Hej 🙂 dość późno zabieram się za pisanie, ale cóż … lepiej późno niż wcale 😛 Już od spotkania z Komendantem w szkole wiedziałam, że chcę jechać i że to będzie najlepszy obóz w moim życiu <3 Moja wychowawczyni namawiała mnie do wyjazdu, mówiła, że jak raz pojadę to następnym razem również będę chciała 🙂 No i tak się stało 🙂 Mam nadzieję , że w przyszłym roku znów spotkam się z Panem Komendantem i Panem Tomkiem <3 Razem z całym wyjazdem poznawaliśmy się na fb. Na początku tylko pisaliśmy, lecz z czasem zamieniło się to w długie rozmowy po nocach ( potrafiliśmy rozmawiać po 5/6 godzin ). Tydzień przed obozem mieliśmy okazję spotkać się w realu, było wspaniale <3. W dzień wyjazdu wszyscy zebrali się na parkingu niedaleko M1. Już na parkingu można było poczuć wspaniałą atmosferę 🙂 Nasz autobus był naprawdę extra 😛 Pożegnaliśmy się z rodzicami i ruszyliśmy w drogę. Już na samym początku komendant wprowadził dyscyplinę 😛 Podróż minęła bardzo szybko, a na miejscu można by stwierdzić, że znamy się już wszyscy jakieś dobre parę lat 😛 Pokoje w których spaliśmy nie były aż takie złe, po pierwszej nocce poczuliśmy się jak u siebie 😛 Gdy… Czytaj więcej »
Magdalena Witkowska

Polecam wszystkim, którzy jeszcze z Komendantem na wyjeździe nie byli. Super ludzie, przemiła atmosfera i mnóstwo atrakcji! Komendant potrafi zaciekawić każdego i mogę obiecać, że nikt nie będzie się nudził na jakimkolwiek wyjeździe z Komendantem Przemkiem!

Michał Eger

Hej.
Pewnie ostatni jestem, ale no cóż 😀

To tak. Było SUPER 😀
Szczerze to nie spotkałem nigdzie indziej tak zajebistej ekipy :3
Można powiedzieć „do rany przyłóż”. Świetnie mi się z wami dogadywało. Mogliśmy gadać na każdy temat. Do tego mnóstwo zwiedzania co bardzo lubię.
Ogólnie według mnie świetny wyjazd.

Wiktoria Rogowska

Hej wszystkim!
Nie wiem od czego zacząć bo tak wiele się wydarzyło. Zobaczyłam wszystkie miejsca, o których zawsze marzyłam. Poznałam niesamowitych ludzi. Nawet karniaki miały swój urok XD. Co tu dużo mówić, czekam na możliwość wyjazdu na kolejną wycieczkę. 😀

Julia Pisarska

Przyznam, że nie myślałam, że będzie aż tak pozytywnie. Jestem miło zaskoczona. Zwiedzanie od rana do wieczora, tak jak miało być, wszystko co warto zobaczyć, świetna atmosfera i ludzie, dużo karniaczków 😀 Było naprawdę pięknie. c: Jeszcze raz dziękuję wszystkim za wyjazd, szczególnie Komendantowi. 😉 Niestety, wszystko co dobre szybko się kończy, pozostaje mi tylko czekać na przyszły rok na Paryż . 🙂

Maria Kucza

Wyjazd, w którym miałam szczęście uczestniczyć, był naprawdę bardzo udany. Atmosfera była świetna,poznałam wiele fajnych osób. Zobaczyliśmy w Londynie bardzo, bardzo dużo i po tych 10 dniach wyjazdu Londyn stał się moim ulubionym miastem 🙂 Od powrotu do domu cały czas brakuje mi wszystkiego, co tak naprawdę składało się na nasze „wyjazdowe życie”, m.in. liczenia się, jeżdżenia metrem, historyjek Komendanta, kolejek pod prysznic, dyżurów, karniaczków, szukania piłeczek golfowych, a przede wszystkim spędzanego razem czasu 😉 W trakcie wyjazdu wchodziliśmy do wielu muzeów i mieliśmy czas i możliwość zobaczyć w nich to, co nas najbardziej interesowało. Oczywiście opisując wrażenia z wyjazdu nie można pominąć także zakupów 😉 Big Ben widziany z bliska robi niesamowite wrażenie. Bardzo podobało mi się też zwiedzanie Londynu nocą oraz wizyta w Madame Tussaud’s. Naprawdę polecam wszystkim ten wyjazd, ponieważ były to dla mnie wyjątkowo ciekawe dni, które spędziłam we wspaniałym mieście, jakim jest Londyn, ze świetnymi ludźmi. Będę ten wyjazd naprawdę bardzo miło wspominać 🙂

Ola Olszewska

Dopiero kilka dni temu wróciłam do domu, a już chciałabym wracać do Londynu. Nie sądziłam, że w ciągu 11 dni można aż tak bardzo zżyć się z ludźmi. Wszędzie chodziliśmy razem i wszystko robiliśmy wspólnie. To właśnie oni sprawili, że ten wyjazd był tak wspaniały, że aż nie mogę się doczekać następnych wakacji i kolejnego wyjazdu z nimi. Oczywiście największe podziękowania należą się kadrze, bez której również nie mogłabym sobie wyobrazić teraz tego wyjazdu. Komendant próbował pokazać nam w Londynie tyle ile jest to tylko możliwe i starał się abyśmy zapamiętali ten wyjazd jak najlepiej. Udało mu się to perfekcyjnie i chcę mu za to teraz podziękować. Liczę na to, że mimo kilku wpadek, on sam będzie o nas pamiętać i wspominać ten wyjazd pozytywnie ;))

Wiktor Mikołajczak

Wyjazd był na prawdę udany. Przez 11 dni zobaczyliśmy bardzo dużo, ale to dzięki naszemu super przewodnikowi 😀 Ten obóz różnił się od innych, ponieważ grupa była bardzo zgrana. Nie było sztywniacko. Siedzieliśmy do późnego wieczora i graliśmy w przeróżne gry. Bardzo polecam 🙂

Katarzyna Kwiatkowska

Świetny wyjazd!!!
Serdecznie polecam wszystkim szukającym dobrej zabawy, połączonej z intensywnym poznawaniem prawdziwej metropolii! Dodatkowej pozytywnej energii wyprawie dostarczyli fantastyczni ludzie na czele z Komendantem (wszystkich serdecznie pozdrrawiam z Krakowa). Z całego serca dziękuję Wam za wspólnie spędzony czas i nie mogę się juz doczekać kolejnego spotkania!!!
Kasia Kwiatkowskao

Sara Marcinkowska

Opowiem wam trochę, o moich wrażeniach z Londynu…

Na samym początku nie byłam przekonana, co do tego wyjazdu. Forum również mnie nie przekonało… Ale nie zrezygnowałam. Pojechałam. I SŁUSZNIE! Wyjazd był świetny. Nigdy nie lubiłam zwiedzania, lecz w Londynie to w ogóle coś innego. Mogę nawet powiedzieć, że na tym wyjeździe wręcz pokochałam zwiedzanie. Nigdy mi się nie śniło, że w 11 dni mogę zobaczyć tyle wspaniałych rzeczy…
Kadra była wspaniała. Bez nich ten wyjazd nie byłby taki fajny. Komendant Przemo to najlepszy przewodnik, jakiego do tej pory spotkałam. Kiedy ma być poważny JEST poważny, a kiedy jest czas na pożartowanie idzie na całego.
Z Londynu wróciłam zmęczona, z odpadającymi nogami, ale było warto.

Pozdro od Sary Marcinkowskiej 😉

Oliwia Marcinkowska

KOCHAM!!!
Dopiero co wróciłam z Londynu i już chcę tam wracać 😉 To piękne miasto z wieloma wspaniałymi miejscami do zwiedzenia. Muszę przyznać, że nogi trochę bolą, ale było warto. Nigdy bym nie pomyślała ,ze w 11 dni można zwiedzić…no prawie całe miasto 😉 Czasami było poważnie i często wesoło. Chyba już cały Londyn nas pamięta 😉
No ale to wszystko by się nie udało bez naszej wspaniałej kadry, której chciałabym strasznie podziękować.
Panie Komendancie, Pani Emilio i Panie Tomku mam nadzieję, że jeszcze kiedyś się spotkamy na jednym z wyjazdów. Będę o was pamiętać do końca życia (naprawdę).
Oliwia Marcinkowska

Julia Czarnecka

Trochę późno się zabrałam do napisania czegokolwiek, ale to nic. 🙂 Kiedy usłyszałam o Stowarzyszeniu po raz pierwszy, miałam naprawdę mieszane uczucia. Postanowiłam spróbować, ponieważ bardzo zależało mi na wyjeździe do Londynu i jakimś cudownym sposobem udało mi się wkręcić do ekipy.
I wiecie co? Nie żałuję. To był najlepszy młodzieżowy wyjazd na jakim kiedykolwiek byłam. Od początku nastawiłam się na „morderczy” (;>) tryb dnia i mimo oczywistych narzekań na bolące nogi z mojej strony, to chyba ta najbardziej charakterystyczna i jedna z najmilej wspominanych cech wyjazdu. Tylko te kolejki… 😀 Raz z dziewczynami nie zdążyłyśmy i musiałyśmy machać do Komendanta, który, na szczęście, był jeszcze na świetlicy. I to przerażenie na myśl o ewentualnym spaniu na wycieraczce… 😉
Ale zdecydowanie najważniejsza część wyjazdów ze Stowarzyszeniem to ludzie. Byliście ŚWIETNI i chociaż pewnie nie ze wszystkimi udało mi się pogadać, to czułam, że nie muszę się przy was krępować i za to przepięknie dziękuję. ;D Chyba udało mi się dzięki wam ogarnąć emocjonalnie, chociaż do tej pory nie wiem, co to jest „pudi pudi”. Trzymajcie się ciepło!
Co do Komendanta: OBY TAK DALEJ! 😀
Osobiście z niecierpliwością czekam na Rzym. Może, może… ;>
Pozdrawiam i bezpiecznych podróży!

Nadja Sarnowska

hej, niedawno (jakieś trzy dni temu) wróciłam z Londynu i muszę powiedzieć, że był to najlepszy obóz, na jakim byłam! Londyn, który jest cudownym miastem, które od dawna chciałam zobaczyć, jest tylko jedną z rzeczy za którymi tęsknię.. poznałam na tym obozie wspaniałych ludzi, i tak się z nimi zżyłam, że już organizujemy wspólne spotkanie.. 😉 będę baardzo tęsknić za Londynem, za wszystkimi, których poznałam na obozie, za naszym Komendantem, za Naszą Panią !!! (mogę się poszczycić tym, że byłam w jej grupie 😀 ), i nawet za tymi długiiimi kolejkami do prysznica.. xD i mam nadzieję za rok spotkać się ze wszystkimi w Rzymie 🙂

Nadja Sarnowska

aha, no i jeszcze Primark!!! <3 najlepsze zakupy EVER! :3

Dominika Suchecka

Chciałabym się podzielić wrażeniami z wyjazdu. Ogólnie mówiąc było super, naprawdę najlepszy obóz na jakim byłam!
To dopiero dwa dni od rozstania, a ja tak bardzo tęsknie za grupą, za Londynem za wszystkim.
Zacznę od początku. Będzie mi brakowało:
tego całego wstawania o 7:30 na śniadanie;
dyżurów;
karniaczków);
PRAWA DŻUNGLI <3 ;
stania godzinami w łazience za prysznicem;
tak apropos to pryszniców za 20 pensów;
opowiadań Komendanta ;
codziennej wspinaczki do ośrodka ;
PUDI PUDI XD ;
robienia mostów dla przechodzączych Anglików ;
codziennego zwiedzania wszystkiego co się da ;
Let's go , c'mon , na ścianę , Liczymy się , -SZUM! -STOP!;
Po haśle LICZYMY SIĘ krzyczenia do p.Asi Nasza pani! (chociaż nie byłam w jej grupie, to i tak napiszę 🙂 ) ;
zakupów w Primarku <3 ;
piosenki monotonnej w drodze powrotnej ;
fasolki po bretońsku, ciągłego makaronu, ryżu i sosu pomidorowego ;
cieknących butów w Brukseli, odbijającej się Pati od kolumny ;
VICTORIA STATION ;
Fish&Chips ;
p.Asi, p.Pauliny i naszego wspaniałego KOMENDANTA ;
i nawet brakuje mi tych żartów Komendanta na temat kobiet 😉

Cały wyjazd był na prawde bardzo udany, kadra opiekunów była bardzo miła, pani Asia w roli Groźnego Oboźnego :D. Szkoda, że teraz trzeba było wrócić do monotonnej rzeczywistości. 🙁 Będę bardzo miło wspominała go! Już zbieram pieniądzie na Rzym <3

Dominika Suchecka

A, no zapomniałabym. Jak mogłabym zapommnieć o tak ważnej rzeczy! Jak usłyszycie o takich dwóch dziewczynach co wysiadły stację dalej bo się zagadały to wiedzcie że to o nas chodzi! Nasza grupa była wspaniała 😛

Klaudia Jandy
Hej 🙂 Dzisiaj wróciłam z wyjazdu do Londynu jak zresztą sam tytuł mojego komentarza na to wskazuje. Ogólnie to bardzo ciężko opisać mi wrażenia po wyjeździe w kilka zdań. Zacznę od miasta. Londyn hm… piękne miasto. Nie dziwię się, że Komendant je kocha. Urocze domki i inne budowle. Piękne naprawdę piękne (z zewnątrz) i co najważniejsze interesujące (wewnątrz) muzea na które 2 godziny nie starczają. Te 11 dni to za mało a co dopiero 4 dni jakie nam oferują biura podróży. Od dawna marzę o wyjeździe do Londynu i nareszcie moje marzenie się spełniło, więc nie mówcie, że marzenia się nie spełniają. Fakt. Same nie przyjdą, trzeba trochę zawalczyć. Co do Londynu. Bardzo nie mogłam się doczekać żeby zobaczyć te sławne budki telefoniczne i autobusy. Codziennie jak patrzyłam na skarbonki w kształcie budki i autobusu było mi smutno, że nie mogę ich zobaczyć ‚na żywo’. I tym otóż sposobem znów odeszłam od tematu i Was zanudzam. Z góry przepraszam. To teraz trochę o metrze. Kocham jeździć metrem i będę za nim tęskniła. I przechodzenie przez bramki w kilka osób. Może teraz o ośrodku. Faktycznie jest tam cichutko. Gdy do niego przyjechaliśmy, trudno było mi uwierzyć, że jestem w Londynie. Następnego… Czytaj więcej »
Dorota Lewandowska

Po w sumie dawnym powrocie do domu, ochłonięciu, przeglądając zdjęcia przypomniałam sobie tamte chwile beztroski, świetnej atmosfery i pozytywnych ludzi. Historyjki komendanta, wspólne gotowanie w kuchni, nie raz długie męczące (ze względu na wysoką temperaturę) zwiedzanie dawało się we znaki, jednak z biegiem czasu doceniam to i cieszę się ile zwiedziłam. Świtna kadra i genialna paczka. Nie spodziewałam się, że można aż tak się zżyć. Jedynym minusem takich wyjazdów jest to, że bardzo szybko mijają!! Serio! Pierwszy dzień, drugi.. bac.. PAKOWANIE ;/ Czasem dla odskoczni przeglądam fotki ponownie i jestem mega szczęśliwa, że się dostałam, mogłam pojechać i mam nadzieję, że w takim gronie spotkamy się i pojedziemy na nie jedną wycieczkę. 😉

Paulina Rybak

Niedawno przyjechaliśmy z Londynu. Była bardzo bardzo bardzo fajnie. Świetnie spędziłam te 11 dni. Fajna ekipa kadra no i wogóle atmosfera. Dużo zwiedzaliśmy. Naprawde warto bo nigdzie nie znajdziecie lepszego przewodnika od komendanta. ! 😀

Iga Mazurek

No, masz rację Paulina. Wszystko się udało 😀
Poznałam wiele wspaniałych ludzi, a na dodatek parę osób planuje wyjazd za rok do Rzymu ;P – ja, Karolina, Lena, Zbysiu, Ola i Seba 😀

Kamila Krysztofiak
Od naszego wyjazdu minęły już dobre 2 miesiące, ale mimo to na samą myśl o tej przygodzie, robi mi się cieplej na sercu. 🙂 Londyn wyobrażałam sobie jako wielkie miasto, ze skrajnościami. Rzeczywistość, może mnie nie zszokowała, ale poruszyła. Owszem, wszystkie standardy dużego miasta, stolicy państwa europejskiego i słynnego londyńskiego looku – zostały zachowane. Jest tak, że każde miejsce ma swoją duszę. Idąc ulicami tego niesamowitego miasta, oczywiście w pośpiechu – jak na ruchliwą stolicę przystało – z dnia na dzień coraz bardziej czułam ten klimat. Architektura, piękne symbole, pamiątki, widoki zapierające dech w piersiach, niesamowite zakupy w Primarku, to na pewno mogę oznaczyć jako udane i „zdobyte”. Pozostają zdjęcia i świadomość spełnienia jednego punktu z listy marzeń. Tak, Londyn dla mnie to niczym amerykańskie miasto aniołów – wspaniałe. Jestem już taką osobą, że zachwycam się często bardziej zwyczajnością.. Urzekła mnie ta „szara” strona Londynu, jej zatłoczone ulice, zderzający się ze sobą ludzie, z odmiennych światów, miejskie korki. To piękne miasto, warte zobaczenia.. nie tylko tych pięknych wizytówek, ale i londyńskiej rzeczywistości, która właściwie przeplata się z tym Londynem dla turystów i Londynem dla mieszkańców. To zabawne jak taki wyjazd może wpłynąć na człowieka. Poznałam wspaniałych ludzi, a także zasady… Czytaj więcej »
Marcin Pilzak

Witam.
Początkowo nie byłem zbyt dobrze nastawiony do tego wyjazdu. Szkoda, że nie zapisałem tamtych odczuć bo teraz bym się śmiał. Nie było idealnie, ale póki co był to jeden z lepszych o ile nie najlepszych wyjazdów w moim życiu. Fajni ludzie, z którymi można normalnie pogadać. Londyn mi się bardzo podobał. Teraz wydaje mi się o wiele bliższy. Nauczyłem się takich rzeczy jak dyscyplina czy milczenie tam gdzie trzeba. Sam wyjazd był doskonale zorganizowany przez komendanta.Takiej organizacji ze świecą szukać. Dużo nam Pan Komendant pozwolił zaoszczędzić. Jednak szczerze to jakoś nie czuję chęci powrotu. Sporo rzeczy lub ludzi zmieniłbym na lepsze (siebie pewnie też), dlatego daję 8/10.

Mateusz Woitas

Na swój wyjazd wrześniowy odliczałem już 2 miesiące wstecz, z każdym dniem nie mogąc się doczekać. Kiedy już nadszedł, poznałem tylu fajnych ludzi których nigdy nie zapomnę. Zwiedziłem tyle wspaniałych miejsc, a jednocześnie spełniłem marzenie wyjazdu do Anglii. Ta przygoda pozostanie mi w sercu na zawsze. Nie żałuję wyjazdu, jeśli ktoś może to niech jedzie bo jest naprawdę warto. Pozdrawiam 🙂

Aleksandra Simińska

Ahoj Podróżnicy!
Wrześniowy wyjazd był jak najbardziej trafnym wyborem na spędzenie wakacji. Właściwie to na przedłużenie ich ;))
Całkiem niezłą rozgrzewkę dostaliśmy w ciągu wyjazdu. Kondycja poprawiała się z dnia na dzień. Można to było zauważyć wraz ze zmniejszającym się z dnia na dzień bólem nóg 😉
Rekrutacja zrobiła swoje, ponieważ nie było bezustannych pytań „daleko jeszcze??”. Jeśli już komuś tak bardzo chciało się spać, to było dużo okazji, żeby zaliczyć „nieplanowaną” drzemkę na przykład przed obrazem Van Gogha 😀 Przyznać trzeba, że choć nogi bolały, to chciało się chodzić.
Komendant bardzo skutecznie zachęcał do łażenia po tych wszystkich fajowych muzeach /u nas takich nie ma – serio serio/.
Nie ma co dużo pisać o kadrze, która była zaczepista ( Karolina, Tomek, Konrad). Tego musicie doświadczyć sami.
Po wyjeździe można powiedzieć, ze Londyn został skompresowany do pliku RAR i przy następnym wyjeździe wystarczy tylko kliknąć ” rozpakuj tutaj” a wszystkie wiadomości i miejsca do zwiedzenia staną się długą listą.

Nie ma co się zastanawiać tylko jechać!

PS Ma ktoś 20-pensówke?
PS2 Amsterdamowa KANAPKA
PS3 Metrowe „Na ściane”
PS4 PS, PS2 i PS3 to nasze hasełka wycieczkowe 🙂

Kinga Czechowska

Podsumowując wszystko jednym zdaniem to: Wszystkie wyjazdy, miasta, które zwiedzamy z naszym Komendantem są niezapomniane, pozostają w naszych sercach na bardzo długo i nie da się ich wymazać z pamięci. To sam Komendant wprowadza niesamowity klimat każdej wycieczki, pomaga się nam rozwijać, poznawać nowe miejsca, oczywiście też wspaniałych ludzi.
Pamiętam jak jechałam pierwszy raz do Londynu, wtedy zadawałam sobie tyle rozmaitych pytań: jak tam będzie? jakich ludzi poznam? jaki będzie nasz Komendant i kadra, z którą jedziemy? Okazało się, że są to wspaniali ludzie, którzy umieją się pośmiać, pożartować, ale są też poważni i odpowiedzialni:)
Jadąc teraz do Paryża z tym samym stowarzyszeniem, to już się nie wahałam, bo wiedziałam na czym to wszystko polega. Muszę przyznać, że było super:) Komendant jak zawsze uśmiechnięty, uczestnicy wycieczki bardzo fajni, z poczuciem humoru. Nie da się zapomnieć o hasłach naszego przewodnika: „Liczymy się”, „Na ścianę”, o karniaczkach, dyżurach w kuchni itd. Oczywiście o sprzeczkach z Francuzami, o MAKARENIE i o liczeniu murzynów w piżamach:P

Dominik Buchting

Niezwykle pozytywnie wspominam nasz lipcowy wyjazd do Londynu. Wszystko, od atmosfery aż po organizację. Miałem okazję poznać naprawdę wielu ciekawych ludzi, zwiedzić wszystko co w Londynie najważniejsze i przywieźć ze sobą w torbie mnóstwo wspaniałych wspomnień. 🙂

Dziękuję Wam za to i serdecznie pozdrawiam! 😉

Dominik

Joanna Bałanda

W tym roku byłam na dwóch wyjazdach z Komendantem w Lonydnie oraz w Paryżu. Oba te obozy były wspaniałym przeżyciem. 😀
Londyn jest przepięknym miastem, które ma swój klimat. Chętnie tam powrócę nie raz np. na LONDYN część druga(wyjazd, który jest organizowany przez stowarzyszenie, bo jeśli wyjazd, to tylko z komendantem 😀 ) Organizacja wyjazdu była świetna. Komendant, który zna Londyn jak własną kieszeń pokazywał miejsca, których nie zobaczyłam, gdy byłam w Londynie z wycieczką szkolną(np przejście pod Tamizą, muzeum wojny itd.). Po tym wyjeździe zapałałam miłością do Londynu.
Oczywiście nie liczy się tylko organizacja, ale też towarzystwo, które zostało wybrane przez stowarzyszenie. Grupa z Paryża była świetna. Tańczyliśmy macarenę wszędzie! Na szczycie wieży Eiffla, przed centrum handlowym pompidou, czekając na metro 😀 Bawiliśmy i zintegrowaliśmy się ze sobą 🙂 Przeżycia niesamowite… a wspomnienia zostają na całe życie 😀
Brakuje mi już tych karniaczków i tej atmosfery na wyjazdach. Jeśli będę miała możliwość, to bez wahania pojadę gdziekolwiek, ważne, że z Komendantem i oczywiście ze wspaniałymi ludźmi 🙂

Szymon Karolewicz
Na początku chciałbym podziękować wszystkim pozostałym uczestnikom obozu oraz kadrze wyjazdu do Paryża za to, że udało nam się stworzyć niesamowitą atmosferę i klimat tej wycieczki. Klimat, którego nie spodziewałem się nawet w najśmielszych snach oraz przypuszczeniach. Ale zacznijmy od początku… Gdy dowiedziałem się, że szkoła zafundowała mi 9-dniowy obóz w Paryżu byłem nastawiony dość sceptycznie. Po pierwsze – Paryż jako miasto docelowe niezbyt mi odpowiadał. Poza tym miałem obawy, czy dam radę się zaaklimatyzować w grupie i czy to wszystko będzie funkcjonowało jako jedna całość. Mówiąc szczerze, to do tej pory nie byłem na tego typu wyjazdach. Jednak już pierwszy dzień rozwiał moje wątpliwości co do obozu. Miło spędziłem czas w autobusie, grając z kolegami i koleżankami w karty, oglądając filmy i śpiewając piosenki. Dalej było już tylko lepiej i wytworzona w naszej grupie od pierwszego do ostatniego dnia atmosfera sprawiła, że pewne utrudnienia, które czynili nam Francuzi w dostępie do niektórych zabytków oraz, słynny już, paryski zapach (szczególnie przy stacji Carrefour Pleyel ;P) nie miały większego znaczenia. Kulminacją był genialny wręcz dzień 4., gdy tańczyliśmy w metrze, później ruszyliśmy na biednych Chińczyków/Japończyków pod Łukiem Tryumfalnym i zakończyliśmy go dyskoteką :D. Teraz, kiedy jestem już po obozie, dzieje się… Czytaj więcej »
Donata Jaskuła

Pierwszy raz wyjechałam ze Stowarzyszeniem do Londynu rok temu. Zakochałam się w tym mieście od pierwszego wejrzenia. Po powrocie do domu postanowiłam sobie, że kiedyś na pewno tam wrócę. Atmosfera panująca na wyjeździe i ludzie dodatkowo sprawiły, że ten wyjazd był dla mnie naprawdę niesamowitym przeżyciem. W tym roku byłam na wjeździe w Paryżu, podczas którego poznałam jeszcze lepszych ludzi. Miasto również ma swój urok, jednak gdybym miała wybierać, bez wahania wybrałabym Londyn. Wszystkim niezdecydowanym z czystym sumieniem polecam wycieczki z Komendantem, na pewno nie pożałujecie.

Sebastian Jurga

5. dnia po powrocie do domu oglądałem transmisję inauguracji igrzysk olimpijskich. To niesamowicie miłe uczucie móc oglądać miejsca, budowle, sytuacje, z którymi mieliśmy, w gronie extra ludzi, do czynienia niemalże na co dzień. Zaczęła rodzić się we mnie jeszcze większa tęsknota. W dalszym ciągu nie chciałem wierzyć, że już wróciliśmy…
Na pewno zapadną mi w pamięć takie obrazy jak super widok z London Eye i Katedry św. Pawła; Oxford i oczywiście Big Ben.
Byłem już na kilku obozach, ale wyjazd z Harcerskim Wędrowaniem okazał się tym najlepszym, i to nie tylko z powodu miejsca, w którym byliśmy ale także uczestników „na poziomie”, czasu spędzonego z nimi między zwiedzaniem i spaniem ;] i naszego obozowego języka (Karniaczek!!! $%^!*) 🙂
„Moja grupa! – Pozdrowienia dla Was!

Marianna Murawicz

Macie rację! (;
Polecam wyjazdy z Komendantem! W Londynie była niesamowita atmosfera, caly czas się śmialiśmy. Zwiedziliśmy wszystko, co sie dało. Wieczorami do pużna gralismy w gry (jungle speed) lub sprzataliśmy kibelki. Tęsknie, mam nadzieję, ze spotkamy się w Paryżu. ;P
Wyjazd jak najbardziej udany.

Klaudia Maciaszek

Witam 🙂 W tym roku pojechałam na obóz do Londynu. Już po pierwszych spotkaniach organizacyjnych byłam pewna, że ten obóz okaże się super. Wcale nie przerażało mnie chodzenie cały czas szybkim tempem czy dość późne pory obiadowe. Teraz, kiedy wróciłam już z wycieczki, strasznie brakuje mi ludzi, których poznałam. Wyjazd po Londynu posiadał wszystko czego właśnie chciałam… Kierowałam się głównie chęcią zobaczenia jak najwięcej, ale także poznaniem niesamowitych ludzi. Nie zawiodłam się. Zobaczyliśmy tyle ile było w programie. Chodziliśmy cały dzień, wracaliśmy pod wieczór, a co z resztą dnia ? Graliśmy, śmialiśmy się, rozmawialiśmy do 2 w nocy. Właśnie to było fajne… Korzystaliśmy z każdej wolnej chwili by czas spędzić razem, w gronie nowo poznanych ludzi. Ja już wiem, że za rok też będę chciała jechać właśnie z tym stowarzyszeniem. Jestem na prawdę mega zadowolona 😉 Gorąco zachęcam do wzięciu udziału w tej niesamowitej przygodzie ! 😀

Zuza Gniadek

Było tak świetnie, że będzie trzeba się postarać żeby pojechać w przyszłym roku 🙂 Mam nadzieję, że nam się to uda i znów pojedziemy w tak świetnym składzie :D!

Agata Lenort

Witam wszystkich.
Wczoraj wróciłam do domu po wycieczce do Londynu, organizowanej przez to stowarzyszenie i już tęsknie. Do tej pory były to najlepsze wakacje w moim życiu. Uczestnicy niesamowici, kadra jeszcze lepsza, a miasto nie do opisania. Atmosfera była cudowna, każdy był równy, ale przede wszystkim każdy szanował się nawzajem. Mile wspominam też karniaczki 😉 Jeżeli ktoś jeszcze się zastanawia czy jechać na jakąkolwiek wycieczkę, nieważne czy do Paryża, czy do Londynu, czy w inne miejsca, to robi błąd, bo tu nie ma się co zastanawiać. Ja mam nadzieję, że za rok też będę mogła wybrać się na jakieś wspaniałe wakacje z tego stowarzyszenia. Polecam i obiecuję, że się nie zawiedziecie ; )
Pozdrawiam wszystkich ; )

Adrianna Józefiak
Było cudownie, już mi brakuje: ” na ścianę, liczymy się, idziemy, moja grupa, szybciej, dogoń grupę, karniaczek ” – już za tym tęsknię. Poznałam wiele wspaniałych ludzi i nie żałuję tego, że pojechałam. Wspólnie z wszystkimi przeżyliśmy wiele fajnych przygód, czasem było się z czego pośmiać, zwiedziliśmy wiele ciekawych miejsc, Komendant zawsze miał jakieś historie do poopowiadania. Było świetnie, dzisiaj rano idę pod prysznic i wołam do siostry: ” wrzucisz mi? no wrzucasz? wrzucisz? ” , a ona do mnie przychodzi i mi mówi, że już nie jestem w Londynie. Na prawdę warto tam jechać. 4 najfajniejsze rzeczy jakie pamiętam to: 1. Zwiedzanie 2. Kadra 3. Ludzie 4. Zakupy Jeśli nadal się decydujecie czy pojechać czy nie to jedźcie sami się przekonacie czy ten obóz jest dla was. Ja z pewnością będę chciała tam jeszcze raz pojechać. „w życiu piękne są tylko chwile” w moim życiu ten wyjazd zalicza się do tych chwil. ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥… Czytaj więcej »
Zuza Gniadek

Świetny wyjazd! Wspaniali ludzie,cudowna atmosfera. Warto wydać pieniądze żeby tam pojechać i tego wszystkiego doznać 🙂 Wyjazd Londyn Lipiec 2012 – jednym z najlepszych w historii
Dla tych którzy zastanawiają się jak będzie : zżyjecie się szybciej niż wam się wydaje i przy pożegnaniach będzie ryk 😀
Zapinajcie dokładnie torby i pilnujcie kapturów bo papierki lubią tam zaglądać, oprócz tego są też agresywne piłeczki do golfa 🙂
Naprawdę jest co wspominać, a teksty typu „Na ścianę” „Moja grupa” i „Let’s go” staną się kultowe.

Klementyna Dmowska

Zgadzam się w 100% 😀
Atmosfera wspaniała, tak samo jak ludzie. Można było sobie pożartować i nie obawiać się naszej kochanej kadry 😉
Natomiast 11 dni to zdecydowanie za mało, takie wyjazdy powinny trwać 3 tygodnie. Zdążycie się zżyć z innymi, a tu czas pożegnań i płacz :D. Naprawdę warto pojechać, nie ma co się zastanawiać ^.^

Natalia Serwicka

Dla tych, którzy mają problem z podjęciem decyzji czy jechać na ten wyjazd… zgłoście się bez zastanowienia! Komendant nie kłamie, mówiąc, że zobaczycie wszystko co się da. Na wyjeździe poznacie nowe miejsca, nowych ludzi, zobaczycie przez te kilka dni tyle ciekawych rzeczy ile nie widzieliście przez całe swoje życie..
Zapewne będziecie płakać żegnając kadrę i nowych znajomych.
Jak wróciłam do domu to marzyłam sobie żeby chociaż na tydzień jeszcze raz zaraz tam pojechać! ;D

POLECAM!

Marta Rybarska

Wyjazd był świetny. Poznałam wielu ciekawych, wspaniałych ludzi których jeszcze pamiętam. Nie zapomnę wspólnych rozmów, tej niepowtarzalnej atmosfery i miejsc – przecież byłam w najbardziej znanych miejscach na świecie.

Łukasz Nowaczyk

Londyn to naprawdę wspaniałe miasto żyjące własnym życiem, łatwo się zgubić w brytyjskim świecie.
Warto zobaczyć wszystko, lecz zrozumieć można lepiej tylko z Komendantem naszym wspaniałym, co zginąć nam nie pozwoli (a jeśli już to znajdzie :)). Kierowców i opiekunów(ki) takich ze świecą się szuka, wejdą wszędzie gdzie zwykły przewodnik nie odważy się zaprowadzić. Metro zatłoczone i tak, nie dałem rady wejść pod prąd po schodach ALE spróbowałem chociaż! Z tymi ludźmi poszedłbym i na pustynię dobrze się bawić!

monika helik

Dzisiaj wracając z obozu
łzy same cisnęły się do oczu
bo atmosfera była wspaniała
a pogoda dopisała.

Komendancik nad wszystkim czuwał
I uczestników obserwował
Karniaczków nie było mało
wiec kibelki się szorowało

Bruksela została zwiedzona
A grupa czekoladkami najedzona
Zakupy zostały zrobione
I zabytki zwiedzone

wiele w Londynie zwiedziliśmy
a wrażeń nie ukrywaliśmy
Londyn nocą zapadł nam w pamięci
Choc wcale nie byliśmy wypoczęci
Gdyż po nacach siedzieliśmy
I „szeptem” gadaliśmy

Historie codziennie ciekawe się pisały
I Julie nie jedne osoby szukały
Jędrny żartami zabawiał,
Markus wszystkich łaskotał,
Edzia nikt w szachy nie pokonał,
Marianne Marianem nazwali
A wszyscy codziennie się chichotali

Zabawa była przednia
I należą się wielkie podziękowania
Ukłon w stronę kadry

Monika H. – HELA 

Agnieszka Antkowiak

Witam wszystkich zaglądających na tę stronę
Natalia Antkowiak zwalnia miejsce na wyjazd do Paryża w terminie 12 – 20.07.2011r

Wiem, że było dużo chętnych, a nie dostali się z powodu braku miejsc do wyjazdu zostało już niewiele czasu ale może ktoś się zdecyduje i zmieni plany wakacyjne, a zapewniam, że warto.

Osobie chętnej oferuję 100euro na wydatki w nagrodę za szybką decyzję.

Chętnych proszę o kontakt Agnieszka Antkowiak 509 682 937

Do wyjazdu zostało już bardzo mało czasu, a przypominam, że potrzebny jest dowód osobisty lub paszport.

Marta Husiar

W terminie 28.4 do 8.5 jadę do Londynu po raz pierwszy. Jestem ze Środy Wlkp., z mojej szkoły jadę tylko ja :). Chciałabym was poznać. Piszcie na gg 25929163. Mam nadzieję, że mnie polubicie 😉

wiktoria miłkowska

ja teraz też również jade do londynu i chyba jako jedyna też sama więc też chciała bym was poznać i również ciebie wiec jak chcecie to piszcie gg :28113941 tylko że ja jade od 8 września do 18 . kto w tym terminie jedzie . pisać na gg albo na forum lub facebook pozdrawiam wiki : )

Martyna Nowak

Komendant miał rację mówiąc , że za Londynem się tęskni 😉 Cały wyjazd miło wspominam 😉 trafiła się naprawdę dobrana grupa ;D tęsknie za zwiedzaniem Londynu od rana do wieczora , za kolejkami pod prysznicem , za przygotowywaniem sniadania i sprzataniu po nim , robieniu zdjęć gdzie popadnie ( ;D ) , rozmowami z Anglikami w pociągu itd, a przede wszystkim za Krzysztofem , bo czymże byłby sierpniowy wyjazd bez kogoś kto tak świetnie opowiada kawały ;D
Pozdrawiam całą ekipę z Londyn sierpień’10 . I zachęcam do wyjazdów , bo naprawdę warto! 😉

wiktoria miłkowska

Już we wrześniu prawdopodobnie pojadę do Londynu z wami. Napewno będzie super.Fajnie ze będziemy dużo różnych ciekawych miejsc zwiedzać przynajmniej rozwinę swoją mądrość hehhehe:)(żart) ale fajnie pośmiejemy się trochę , pogadamy o różnych sprawach rzeczach i będzie super napewno 🙂 to ja nie będę się już rozpisywać za dużo ;)ok to lecę i do września w takim razie ale jeszcze może pisać a tak jak tam na dole piszą ze fajnie było i wgl. to naprawdę musi być czadowo 🙂
Wiktoria

Anna Kruszelnicka

Ja tez nie moge sie doczekac;) Tylko zyby jeszcze rodzice nie martwili sie tym ze zgubie sie w Londynie;) A tak wgl to bylas na spotkaniu ostatnio? (patrz 18 marca) Dalej nie moge uwierzyc ze sie odstałam! W sumie to do tego wyjazdu zachęciły mnie kolezanki z klasy, które były w tamtym roku. No i spełniło sie marzenie! Jade!!! I to w dodatku jeszce z kolezanka. Teraz tylko czekac az tata podpisze umowe;)

Paulina Maciejewska

Pan Komendant zapewniał mnie (jak i innych) o wielu rzeczach.
I muszę przyznać,że dotrzymał słowa.
Wyjazd był fantastyczny.Poznałam wiele obliczy mojego ukochanego miasta,które zawsze chciałam odwiedzić.
Oprócz sztandarowych dla Londynu zabytków,zobaczyłam małe perełki,których przeciętny turysta nie zauważa.
Mieliśmy wspaniałego przewodnika,który zna to miasto jak własną kieszeń i wie więcej niż niejeden przeciętny przewodnik kieszonkowy.
Fajnie,ze mieliśmy tyle czasu wolnego.Również w muzeach,których odwiedziliśmy naprawdę dużo.:)))
No i te niezapomniane zakupy w Primarku!!!
Tak naprawdę spanie w śpiworach,czterominutowe prysznice za dwudziesto pensówki nie były tak przerażające jak się wydawało.
Strażnik naszego ośrodka,Pan Gordon,okazał się niezwykle miłym ,starszym mężczyzną z angielskim poczuciem humoru.
To naprawdę świetny facet!
Dwie rzeczy mi się nie podobały:organizacja posiłków i to,ze obiady odbywały się w granicach 22-23 i ciągłe poganianie kadry w często nieuzasadnionych momentach.
Ale czy o tym ktoś tak bardzo pamięta?
Bardzo się cieszę,że odwiedziliśmy Brukselę i Oksford.Mieliśmy też wspaniałych kierowców,którzy zawsze dbali o nasze bezpieczeństwo.
No i nie moge zapomniec o cudownej,zgranej ekipie,której mi tak bardzo brakuje.:(((
Czekam na spotkanie!!:DDD
Paulina.

Admin

Cieszę się Paulino, że prócz szefowania wyjazdowi mogłem służyć Wam także moją znajomością Londynu jako przewodnik i…, że tak bardzo się Wam to podobało.
Cieszę się, że udało mi się tak wielu z Was zarazić sentymentem do mojego ukochanego miasta na świecie – LONDYNU :):):)
Mam nadzieję, że spotkamy się na kolejnych wyjazdach organizowanych przez nasze Stowarzyszenie 🙂
Bo przecież robimy je dla Was !!!

KOMENDANT

Kasia Klim

Szanowny Panie Komendancie czy jest możliwość jakiegoś transportu z Gdańska ?

Patryk Józefowicz

Cześć wszystkim.

Paryż- na pierwszy rzut oka może nie zachwycił jak Londyn, lecz gdy zaczęliśmy go poznawać był cudowny. Niestety już po naszym wyjeździe, ale w pamięci na zawsze zostanie mi kilka chwil.

1. Kręcenie z Filipem programu ,,Ewelina po prostu gotuj”- nikt prócz nas nie zna tajemniczych składników leczo pani Kwatermistrz,
2. Plomba, która na samym początku wyjazdu wyleciała Komendantowi pod wpływem cukierka,
3. Metro, które stanęło na około 3 min,
4. Metro, które się popsuło i szukanie kolejnego, które okazało się zapchane, więc trzeba było czekać na kolejne o 23.05,
5. Przysłowia, frazeologizmy i powiedzenia ze ĆwiklOkiem
6. Francuz, który nie chciał nam sprzedać kasztanów i został skarcony przez Komendanta
7. Zapytanie czy w moim Happy Meal jest Shreak

I można by tak dużo wymieniać, ale zostawię to innym.
Do zobaczenia na kolejnych wyjazdach!!!!;)

Natalia Wośkowiak

Nigdy nie zapomnę „na ścianę” i słów Komendanta „dla niektorych to byl dobry czas” racja,był,być moze nawet za dobry,dlatego tak ciazko wrocic do realiow:(:) ale mimo lez jest usmiech,bo takie cos zdaza się tylko raz w zyciu:)
W przyszlym roku robimy nalot na Paryż prawda:D?

szczesciara

,,Temu, kto nie wie, do jakiego portu zmierza, nie sprzyja żaden wiatr”- pisał Seneka. Kiedy zmierzałam do portu Calais, tylko jeden przyświecał mi cel- nadać blichtr mojemu angielskiemu akcentowi. Wyjazd jednak całkowicie przerósł moje oczekiwania. Poszerzyłam granice swojego świata. Jestem na stałe przesiąknięta ,,zapachem” Londynu. Pierwsza reakcja na to miasto była dla mnie bardzo ważna. Pomyślałam sobie wtedy, że miasto to jest sugestywne, intrygujące i… szczere, ale nie pomyślałam, że napiszę dziś:
…Zupełnie nieubłaganie mija mi czwarty dzień bez nocnej fasolki po londyńsku, the beściarskiej grupy chiefa, ,,na ścianę”, ,,liczymy się”, bez Sydenham Hill i skręconych survivalowo kaloryferów. No dobra- bez Swarovskiego i Harry’ego Pottera też. Czwarty dzień rozpoczęty śniadaniem… 😉 Ja chyba sfiksuję!

Gabrysia Gębka

Po wpisie Madzi musze to napisać, poryczałam sie jak to przeczytalam… Tęsknie za wami wszystkimi tak jak Madzia nie spodziewałam sie że to powiem ale Kocham Was wszystkich <3. Bede tęskniła nawet za Rudą i innymi osobami. Całą droge do domu ryczałam, oglądając zdjecia po raz setny znowu rycze. Ten wyjazd zapisze się w mojej pamieci na zawsze jako ten najwspanialszy. Atmosfera byla naprawde swietna, tylko dzieki Wam. Przed wyjazdem mialam watpliosci, czy naprawde jest tak jak oisywaly osoby z poprzednich wyjazdów, i nie sadzilam ale nie sprawdzilo sie. Było jeszcze lepiej!! Przerazala mnie wizja 4 minutowych prysznicow, ale okazalo sie ze to nawet za duzo ;). W mojej pamieci na zawsze Rybcia, Drajer i ich teksty; Marta i jej wystepy w łazience; Olek jako poduszka wiekszości dziewczyn; Tosia moja kochana; Asia albo pani psycholog jak kto woli, ktora zawsze cos znajazła w moich dłoniach; codzienne dyzury w kuchni; poranne pobudki cioci-Madzi; nasza słynna rodzinka (Olek, Patryk, Martyna) i ich rózowe stroje z Primarku; Daniel i My name is Harry Potter; Patryk Ksiadz; i jeszcze wielu innych.
Tęsknie za wami wszystkimi, czekam na to spotkanie powyjazdowe <3 ;*

Antonina Michalska

Ooooo! Gabeczko!!!!!
nie macie pojecia jak mi was wszystkich brakuje!!!
mimo ze nie bylam az tak bardzo zwiazana z wszystkimi to teraz czuje tesknote do nich tak samo jak i do innych. z pewnoscia kazdy z was zarowno uczestnicy jak i kadra zostaniecie w moim sercu i wspomnieniach. na pewno nie raz przypomne sobie oczywiscie slawne I am Harry Potter, Rybke i wiele innych jednak wiele by to zajelo gdybym chciala napisac wszystko to co pamietam. tylko napisze jeszcze prosbe nie zapomnijcie o mnie prosze!! chcialabym zyc w waszych wspomnieniach tak jak wy w moich czyli zupelie jak aktorzy na filmie tylko u mnie ten film to wyobraznia i moge go przewijac w kazdym momencie aby znow zobaczyc chwile, ktore choc nie moga sie powtorzyc jeszcze raz, chetnie przezylabym na nowo

Asia Radzioch

Myślę, że nam wszystkim jest potrzebne wspólne spotkanie i rozmowa o tym co zdarzyło się w Londynie. Pooglądamy zdjęcia, zobaczymy siebie nawzajem i zrobi nam się wtedy cieplej na sercu. Postaram się zorganizować u siebie w szkole to spotkanie, bo jest dobry dojazd, poza tym pan dyrektor nie powinien mieć nic przeciwko!
Kilka słów do tych, którzy dopiero będą jechać: taki wyjazd to naprawdę wspaniała rzecz! Nie bójcie tego co tam spotkacie, że nie będziecie nikogo znali itp. Pierwszy dzień jest sztywny, ale potem jest fantastycznie. Wejdźcie na forum stowarzyszenia na nasz wyjazd i może natkniecie się na filmy z wyjazdu! Jest niezły ubaw! Spodoba się Wam wszystkim!

Asia Radzioch

Boże, to było coś niesamowitego. Czuję ogromną euforię dzięki temu wyjazdowi. Nauczyłam się na nim, że w ciągu kilku dni z obcych sobie osób można stać się rodziną, pomimo braku więzów krwi. Zobaczyliśmy bardzo dużo prześlicznych miejsc i jestem z tego dumna! Na przyszły rok okupuję Paryż! Obiecuję!
Kocham Was wszystkich: kadrę, dziewczyny (te z pokoju w szczególności), „na pompce”, „i am harry portier”, Rybkę i w ogóle wszystkich i wszystko! Może nawet Gordona xD
To były niesamowite dni, które na zawsze pozostaną mi w pamięci i będę do nich wracać zawsze, bo są dla mnie na tyle cenne i pełne uśmiechu.
No to my się jakoś spotkamy, co nie Sine Jajca? 😀

Robert Skrzypczyk

To był mój pierwszy wyjazd do Londynu a także pierwszy wyjazd jako wychowawca.
A wrażenia? Nie do opisania!!! Nigdy nie zapomnę tej atmosfery, wygłupów (dzięki którym kibelki były tak czyste :D) i śmiechu które towarzyszyły nam każdego dnia mimo zmęczenia. Do zobaczenia na następnym wyjeździe. Sine jaja the best !!!

Antonina Michalska

Czarne Dziury!!!!
Dziekuje wszystkim ze pozwoliliscie mi przezyc tak wspaniale chwile. Oczywiscie wszystkim uczestnikom i naszej ukochanej kadrze: panu komendentowi, groznemu oboznemu i ma sie rozumiec pani kwatermistrz. Mam nadzieje, ze jeszcze sie spotkamy wszyscy razem. Pozdrowionka!!!!!!!!!!!

magdalenka

Ja oczywiście całą drogę powrotną do domu płakałam i nie mogłam za nic się uspokoić. Już za Wami tęsknię i to bardziej niż się jeszcze wczoraj spodziewałam. Rano jak się obudziłam to chciałam wyjść z domu i iść do łazienki żeby umyć włosy, ale się zorientowałam w porę i nie wyszłam. Zdziwiłam się jednak kiedy w łazience nie spotkałam Szajby i nie wpadłam sto razy na Patryka „Księdza”:)) pamiętam jak nie mogłam się doczekać wyjazdu a potem chciałam w przypływie paniki zostać w domu a teraz czuję że to wszystko to był tylko sen, bo to zbyt nierealne i cudowne żeby mogło się przydarzyć właśnie mnie:)) nie sądziłam że to powiem ale kocham Was wszystkich i nie wyobrażam sobie życia bez Was. Proszę nie pozwólcie mi o sobie zapomnieć bo to jak stracić część swojej duszy i swego serca…

Agata Basińska

Szczerze mówiąc bałam się troszkę tego wyjazdu. Jak się okazało nie było czego. Mogę spokojnie powiedzieć, że nigdy nie byłam na lepszym wyjeździe i nie poznałam tylu wspaniałych ludzi. Nigdy nie zapomnę tej wycieczki i zapamiętam ją jako najlepszą w moim życiu. Strasznie mi brakuje Was wszystkich (kadry też). Dzięki Panu Robertowi dziś rano zeszłam do kuchni i zaczęłam smarować kanapki masłem ( przez te dyżury poranne weszło mi już w nawyk). Wiem, że z rzeczy typu: „I’m Harry Potter” czy „Come back to Africa” będę się śmiać już zawsze. Wszystkich mi brakuje.
Pozdrawiam!!

Natalia Wośkowiak

Jakie wrażenia?Niesamowite;) Jeszcze do tej pory przypomina mi się „na pompke” „I am Harry Potter” „wozek w metrze”,ale i tak najbardziej niesamowity byl sam pobyt,ekipa no i kadra;) Tęsknie za Panem Panie Robercie:( hehe 😉 Wspomnienia naprawdę są niesamowite:)

Izabela

ekhem, nie da się opisać zachwytu 😀 nie wystarczyło by mi słów na to 😀 przegenialnie było mimo przeziębienia ,które dopadło 3/4 osób 😀 sine jaja i Rybka na zawsze ! 😀

Grzegorz Ostrowski

Kto nie był niech żałuje, kto jedzie niech się już cieszy. Czemu? Bo do tego miejsca chce sie wracać oraz tyle miejsc w takim klimacie nigdy nie zwiedzicie. Byłem do tej pory dwa razy w Londynie, w tym roku jadę po raz TRZECI we wrześniu. Powód. Prosty. Z opowiadań kraj deszczowy, w rzeczywistości przez te dwa razy był tylko jeden dzień co padało. Osoby co jadę, na początku patrzysz na nie i nie wiesz jacy są, czy się odezwać czy nie. Po dojechaniu na miejsce i spędzeniu kilku dni razem stają się znajomymi na długo jeszcze po wyjeździe. Miasto piękne, wiele ciekawych miejsc, te karniaczki (ci co byli wiedzą o co chodzi). Wolny czas w sklepach na tych wspaniałych PROMOCJACH i wyprzedażach – chodź chłopakiem jestem to i tak to wciąga. Polecam wszystkim wyjazd, takich wrażeń nawet MasterCarad nie gwarantuje

Katarzyna Ślusarek

Jeżeli ktoś jeszcze się zastanawia czy wyjechać czy nie i ma wiele wątpliwości, mogę Wam wszystkim powiedzieć, że spokojnie nie ma się o co martwić. Wyjazd naprawdę godny polecenia. Pozostawia po sobie wiele niezapomnianych wrażeń, wspomnień i długotrwałych znajomości. Pamiętam jak przed pierwszym wyjazdem stałam przed autokarem i myślałam sobie co to będzie i jak to będzie ale już podczas pierwszej godziny spędzonej w autokarze słuchając opowieści komendanta z poprzednich wyjazdów, z których można było uśmiać się do łez od razu wiedziałam, że będzie super. No i nie pomyliłam się:). Oprócz wspaniałej atmosfery jaka panowała na wyjeździe trzeba przyznać, że przez te 9 dni w samym Londynie można naprawdę zobaczyć wszystko to co warte obejrzenia a nawet i więcej i poczuć ten brytyjski specyficzny klimat :), do czego potem chce się wracać. Tak więc gorąco wszystkim polecam bo tego się nie da tak po prostu opisać, to trzeba przeżyć…:D.